Korea Północna. Najbardziej odizolowany kraj na świecie. Dyktatura, reżim i terror. Bieda, głód i absurd. Tak w skrócie opisałabym ten kraj.
Chociaż wiem, że tego co się tam tak naprawdę dzieje nie można opisać słowami.

 

John Sweeney to brytyjski dziennikarz śledczy, który do Korei Północnej pojechał “w przebraniu” profesora historii London School of Economics. A to z racji tego, iż dziennikarze nie mają do Korei prawa wjazdu. W wyniku tej wycieczki powstał 30 minutowy program BBC Panorama (możecie obejrzeć go tutaj) opowiadający o Korei.

Dziennikarz postanowił pójść za ciosem i napisał też książkę “Korea Północna. Tajna misja w kraju wielkiego blefu”. Dobrze zrobił, bo czytając strona za stroną dowiadujemy się rzeczy, o których powszechnie się nie mówi. A powinno.

 

Reportaż Sweeneya to spis jego wspomnień, jego spostrzeżeń i wyników licznych rozmów z uciekinierami z Korei Północnej. Jak sam on mówi:

“Wszystkie tezy zawarte w tej książce to moje prywatne poglądy, niemające nic wspólnego z polityką BBC. Jeśli zapoznacie się z doniesieniami prasowymi na mój temat, to zobaczycie, że chwilami w oczach innych dziennikarzy wyglądam zapewne na faceta, który szuka guza. Przepraszam ich za to, przepraszam wspaniałą brytyjską opinię publiczną, która płaci moją pensję. Ale żeby uprawiać trudne dziennikarstwo, trzeba czasem być niesfornym chłopcem.”

 

I ten niesforny chłopiec wybiera się do najbardziej kontrolowanego państwa na świecie udając kogoś innego i dając prztyczka wszystkim Kimom razem wziętym. Całkiem nieźle!

 

Dzięki autorowi na własne oczy widzimy puste ulice, szpitale i fabryki. Wyludnione hotele, ciemne metro. Słyszymy na własne uszy jak ogromne pranie mózgu przeszli przewodnicy i opiekunowie wycieczki – pan Hyun i panna Jun. Odwiedzamy ZOO w Pjongjangu i podziwiamy zwierzęta będące prezentem dla KRLD. Jesteśmy świadkami ubóstwa mieszkańców żyjących poza stolicą. Śpiewamy koreańskie piosenki propagandowe podczas wieczornego karaoke.

Kłaniamy się kamiennym nagrobkom, które połknęły dwa okrutne ciała i mamy nadzieję, że już ich nie zwrócą. “Zachwycamy się” kiczowatymi prezentami, które tyrani dostali od innych, sobie równych, w prezencie (Ach, co to jest za muzeum!). Liczymy lata według kalendarza Kima i łączymy się z internetem, aby zatweetować ten niezwykły moment.

 

Sweeney przybliża czytelnikowi historię Kimów: Kim Ir Sena, Kim Dzong Ila i Kim Dzong Una. Opowiada o ich życiorysie, co wpływało na ich wychowanie i sylwetkę. Jacy byli kiedy dorastali, jakie wartości obierali. Dzięki temu sens reżimu jest, jakkolwiek to zabrzmi, wytłumaczalny. Jeśli oczywiście cokolwiek jest w stanie wytłumaczyć okrutną tyranię odpowiadającą za głód, strach, zniewolenie, uwięzienie i mordowanie swoich mieszkańców oraz za zwykłe, bez sensowne, porwania cudzoziemców.

 

W “Tajnej misji…” jesteśmy świadkami rozmów zarówno z osobami, które uciekły z królestwa Kimów jak i z pojedynczymi jednostkami, które zdecydowały się na życie w opresji. Poznajemy życie w Korei Północnej oczami Jimmy’ego, przemytnika złota, Junga, sprzedawcy grzybów, który na długie lata trafił do łagrów czy zagranicznych kucharzy, którzy byli gośćmi na “dworze” Kima.

 

“Korea Północna” Sweeneya jest prawdopodobnie tylko namiastką tego, co tak naprawdę dzieje się w KRLD. Ciężko wyobrazić sobie jak można żyć w takim kraju. Dzięki temu reportażowi mamy szansę odkryć przemilczane.

Wstęp czyta się ciężko i topornie. Gdyby nie to, że byłam ciekawa co będzie dalej, odłożyłabym tę książkę już w połowie wstępu. Jednak z rozdziału na rozdział lektura wciąga i szokuje, a oczy otwierają się jeszcze szerzej. Niektóre fragmenty śmieszą. Ja się śmiałam. Z absurdu i z bezsilności. Może to źle o mnie świadczy, a może sami będziecie parskać pod nosem.

 

Reportaż Sweeneya polecam osobom, które mają słabą wiedzę na temat Korei Północnej i chcą ją poszerzyć, tym, którzy interesują się tematyką KRLD i tym, którzy chcą poznać historie osób, które miały na tyle siły i odwagi, aby uciec. Myślę, że warto wiedzieć. Po prostu wiedzieć.

Kinga Gajewska
Follow me

Kinga Gajewska

Spodobał Ci się ten post?
- Udostępnij komentarz na Facebooku (będę zaszczycona)
- Polub mój funpage (będę wiedzieć czy to moje bazgrolenie ma sens)
- Zostaw komentarz. Może chcesz coś dodać, czymś się podzielić, coś poprawić. Chętnie się o tym dowiem.
Kinga Gajewska
Follow me