Wielu z Was z pewnością zauważyło, że Sycylia jest dla mnie niezwykle ważna.

Tak, Sycylia to moja wyspa, moja wybrana ojczyzna. Zostawiłam tam swoje serce. I mimo tego, że mieszkam i pracuję w Krakowie, to bardzo często tęsknię za Katanią (jak ja nie lubię tych spolszczonych nazw).

W Katanii mieszkałam na Erasmusie i to wtedy miłość do Sycylii rozwinęła się we mnie na dobre (o Erasmusie możecie poczytać tutaj). Jedzenie, ludzie, klimat i krajobraz – kocham wszystko, ale nie jest to miłość zaślepiona. Widzę wady, chociaż wolałabym nie zwracać na nie uwagi.

 

Wielu z Was pewnie się dziwi – czym tu się zachwycać? Bieda, mafia i brud. No prawie Afryka.
Tak większości osób, które nigdy nie odwiedziły ani nawet kawałeczka Sycylii, jawi się ta wyspa. Tak ją sobie wyobrażają i tak o niej myślą, uprzedzając się na wstępie. Co lepsze, spotkałam się z osobami, które spędziły tydzień wakacji na Sycylii i były w stanie mi wmawiać, że tam nic ciekawego nie ma, a Sycylijczycy są chamscy, bezczelni i niesympatyczni.

 

A jak jest naprawdę? Przeczytajcie sami.

 

Sycylia. Autonomiczny region Włoch, dla jego mieszkańców to prawie odrębne państwo. Bo Sycylijczycy to nie Włosi, a Sycylia to nie Włochy. Sycylia to Sycylia. Punto e basta!
Ziemia mitów i tysiąca historii, pełna sprzeczności, różnorodna i niezwykle spójna. Ofiarująca swoim mieszkańcom najprawdziwsze skarby. Nigdzie indziej mitologia grecka nie brzmi tak ciekawie.

 

 

Jaka jest Sycylia?

 

Sycylia jest piękna! Jest nadzwyczajna. Intrygująca i fascynująca.

 

Sycylia pachnie inaczej. Lądując tu pierwszy raz czujesz, że wilgotne i ciepłe powietrze Europy miesza się ze słodkością i dzikością Afryki. Jeszcze Europa, a już Afryka.

 

Sycylia to architektoniczne piękno, które miesza się z brudem i zaniedbaniem. Nikogo nie dziwi przewrócony na środku drogi kontener ze śmieciami, wokół którego objeżdżają samochody.
Głośne i chaotyczne Palermo, nie może się równać spokojniejszej (chociaż gwarnej) i dostojnej Katanii. A miasta i wioski w środku wyspy też mają swój urok i potrafią zaskoczyć.

 

Palermo

 

Catania

 

Sycylia to Etna cudownie panująca nad wschodnim wybrzeżem. Co jakiś czas wyrzuca z wnętrza ziemi swoją gorącą lawę, karmiąc i pojąc w ten sposób wyspę. Etna wzbudza podziw i szacunek mieszkańców, a na turystach robi niezapomniane wrażenie.

 

 

Sycylia ma swój specyficzny klimat. Jest mieszanką kultur. W końcu przywłaszczające ją sobie narody dorzuciły do jej rozwoju swoje trzy grosze. Sykanowie i Sykulowie, Fenicjanie, Grecy, Rzymianie, Bizancjum, Arabowie, Normanowie, Hiszpanie, Francuzi i Niemcy, w końcu Włosi.

 

Sycylia pachnie słonym morzem i rybami sprzedawanymi na targu. Z początku ich zapach przytyka tylko po to, żeby nozdrza mogły się do niego przyzwyczaić, a z czasem nawet zatęsknić.

 

 

Sycylia pachnie pomarańczami, których słodki sok spływa po łapczywie rozrywających je dłoniach.

Sycylia to drzewa cytrynowe, na które (mimo dorosłego już wieku) chętnie się wspinasz, aby zerwać najbardziej dorodne owoce.

 

 

Sycylia to pyszne jedzenie. Sycylijska kuchnia jest fantastyczną mieszanką smaków. Tu nic nie jest jakieś. Tu każda potrawa ma swój niepowtarzalny smak. Tu słone jest słone, a słodkie musi być zatykające.
Sycylijska kuchnia to oznaka poszanowania dla ziemi i tego, co akurat zebrały zmęczone ręce człowieka. Pomidory, bakłażan, dziki koper, oliwki, pomarańcze, cytryny, pistacje, migdały, miód, ryby, ricotta, a na końcu wino.

 

Sycylia to w końcu jej mieszkańcy. Z początku nieufni, chętnie Cię poznają i zaproszą pod swój dach. Nakarmią najlepszymi daniami, opowiedzą rodzinne historie (rodzinne historie sąsiadów również), a na koniec dadzą ci klucze do domu i oddadzą swoje serce. Bądź szczery i nie waż się ich obrazić. W przeciwnym razie stracisz ich zaufanie raz na zawsze. Pamiętaj – honor to honor, na Sycylii nie ma przebacz.

 

 

Sycylia jest piękna, bo jest specyficzna. Możesz ją pokochać albo znienawidzić. Możesz też przekonywać się do niej powoli, odkrywając jej piękno. Jedno jest pewne – nikt nie zostaje wobec niej obojętny. Tobie też się to nie uda!