Katania to moje miasto. To tu zakochałam się w Sycylii, to tu nauczyłam się samodzielności i dorosłam, to tu zostawiłam cząstkę mojego serca.
Katania to mój drugi dom. I nie, nie przesadzam pisząc te słowa, rozumiem wielkość ich znaczeń. Ale z domem (lub miastem rodzinnym) jest tak, że kocha się go za i pomimo wszystko. I tak mam z Katanią. Znam jej wady, wkurza mnie kiedy się widzimy, ale tęsknie za nią kiedy musimy się rozstać.

 

Katania traktowana jest przez miejscowych i turystów trochę po macoszemu. Ci pierwsi zachwycają się nią z lekkim dystansem, ci drudzy traktują ją z pogardą jako najlepszą bazę wypadową na pobliską Etnę, do Taorminy czy Syrakuz.
A żeby poznać Katanię i zapałać do niej większym sentymentem trzeba pobyć w niej choć przez chwilę. Nie przez dwa dni, nie przez tydzień, a (co najmniej) przez miesiąc. Trzeba z turysty przeistoczyć się w mieszkańca. Trzeba pójść na targ rybny, targować się o cenę kilograma pomidorów i przeżyć deszcz pyłu wulkanicznego. Trzeba zgubić się w jej wąskich i brudnych uliczkach, poznać jej historię, zrozumieć jej przeszłość i zauroczyć się architekturą. Katanię trzeba smakować powoli, dostojnie i elegancko. Bo to miasto to prawdziwe ukryte piękno, które dostrzeże tylko ten, kto chce je zobaczyć.

 

 

Katania to drugie co do wielkości miasto na Sycylii, które zamieszkuje ponad 300 tys. mieszkańców. Została założona w 729 roku p.n.e., dzięki czemu na jej terenie panowali Grecy, Rzymianie, Bizancjum, Normanowie i Hiszpanie. To tutaj urodziła się i zginęła męczeńską śmiercią św. Agata – patronka miasta. Katania mogłaby z powodzeniem prezentować dzisiaj architekturę obcych najeźdźców. Mogłaby, gdyby nie dwa potężne kataklizmy, które nawiedziły miasto. Pierwszym z nich była erupcja Etny z 1669 roku, a drugim – bolesne w skutkach trzęsienie ziemi z 1693 r.
Katania dość szybko podniosła się po tych tragediach i korzystając z okazji stworzyła swój własny, oryginalny styl architektoniczny – barok sycylijski, który narodził się właśnie tutaj.
Z jej dawnych lat świetności pozostało kilka zabytków, które podczas wizyty w mieście warto zobaczyć.

Zapraszam zatem na mój (bardzo) subiektywny przewodnik po Katanii!

 

1. Piazza Duomo i Cattedrale di Sant’ Agata 

Główny plac w mieście i Katedra p.w. Św. Agaty to miejsca, których nie da się przeoczyć. Cudowny przykład baroku sycylijskiego z nielicznymi pozostałościami stylu normandzkiego. Na Piazza Duomo kwitnie życie turystyczne, ale można tu spotkać zwykłych mieszkańców, którzy po prostu przyjdą i usiądą sobie na stopniach fontanny znajdującej się na samym środku placu. La Fontana dell’Elefante, czyli Fontanna Słonia, to jedno z kilku miejsc spotkań miejscowych. U Liotru, czyli słoń po sycylijsku, jest symbolem miasta od 1239 roku.

 

 

2. Via Etnea

To główna i zarazem najdłuższa ulica Katanii. Jej całkowita długość wynosi 3 kilometry. Znajdziecie tu liczne sklepy odzieżowe, sklepy specjalistyczne, restauracje, kino czy księgarnię Feltrinelli. Via Etnea to miejsce sobotniej i niedzielnej passeggiaty, czyli typowego włoskiego spaceru. Przechadzając się nią można podziwiać piękne, majestatyczne barokowe palazzi z licznymi zdobieniami.
Spokojna via Etnea podczas długotrwałych ulew deszczowych może szybko zamienić się w rwącą rzekę.

 

 

3. Monastero dei Benedettini oraz La chiesa di San Nicolò L’Arena (P.zza Dante)

Dawny budynek zakonu Benedektynów gości obecnie wydział humanistyczny Università di Catania. Jest to prawdziwa perełka późnego stylu barokowego, która w 2002 roku została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zwiedzając Monastero dei Benedettini nie wiadomo, gdzie należy się patrzeć. Liczne zdobienia fasady, robiące wrażenie marmurowe schody, pozostałości po freskach i wszechobecna magiczna atmosfera sprawiają, że tym miejscem każdy będzie zauroczony. Tuż obok budynku uniwersyteckiego stoi monumentalny kościół św. Mikołaja.

Monastero dei Benedettini jest dla mnie miejscem szczególnym i wspominam je z rozrzewnieniem. To tutaj przez pół roku odbywała się większość moich zajęć na uniwersytecie. Możecie mi wierzyć lub nie, ale w takim miejscu nauka jest samą przyjemnością. Chce się przesiadywać z książkami i chłonąć tę intelektualną atmosferę. A zajęcia z kina odbywające się w dawnej jadalni zakonu “smakują” jeszcze bardziej.

Budynek zakonu Benedektynów jest dostępny dla turystów, którzy mogą go zwiedzać wraz z przewodnikiem. Oprowadzanie odbywa się w języku włoskim, angielskim lub hiszpańskim i kosztuje 6 euro. Wszystkie informacje można znaleźć na stronie http://www.monasterodeibenedettini.it/benedictine-monastery-catania.htm. Warto pamiętać, żeby umówić się wcześniej na zwiedzanie w języku angielskim. Oczywiście można wejść na teren uniwersytetu i zwiedzić go na własną rękę, ale to nie to samo i do niektórych zamkniętych miejsc bez przewodnika się nie dotrze.

 

 

4. Castello Ursino (P.zza Federico di Svevia 3)

Zamek Ursino, wybudowany w XIII wieku przez Fryderyk II Hohenstaufa, był dawniej siedzibą królów i Parlamentu sycylijskiego oraz pełnił funkcję obronną miasta. Odrestaurowany po wybuchu Etny i trzęsieniu ziemi, został przeznaczony na więzienie miejskie do 1838 roku. Od 1934 roku gości pod swoim dachem Museo Civico “Castello Ursino”, czyli muzeum miejskie, w którym zobaczyć można zabytki sztuki greckiej, rzeźby, malarstwo sycylijskie, kolekcję numizmatyczną oraz sztukę współczesną.

Castello Ursino można zwiedzać codziennie od godz. 9:00 do 19:00 (pon-pt) lub do 20:30 w weekend.
Wszystkie informacje można znaleźć na stronie internetowej (tylko w wersji włoskojęzycznej): http://www.comune.catania.it/la-citta/culture/monumenti-e-siti-archeologici/musei/museo-civico-castello-ursino/

 

5. Teatro Bellini i Piazza Teatro

Piazza Teatro to jeden z ważniejszych placów w mieście. To tutaj wieczorami tętni życie Katanii. Liczne lokale rozrywkowe w okolicy placu proponują smaczne i mocne koktajle w śmiesznych cenach (max. 5 euro). Wystarczy kupić panino w niedalekim barze, koktajl lub piwo w pubie, siąść na stopniach fontanny i obserwować mieszkańców lub przejezdnych studentów.

W dzień warto się tu wybrać, aby zwiedzić Teatr Massimo Bellini. Piękna neobarokowa fasada i bajkowe wnętrze zaskakują i sprawiają, że oczy zwiedzającego otwierają się coraz to szerzej. Zwiedzanie teatru jest możliwe w każdy wtorek, środę i czwartek w godzinach od 10:00-11:30 (więcej szczegółów na stronie: http://www.teatromassimobellini.it/index.asp)
Co interesujące, większość mieszkańców Katanii nie była nigdy wewnątrz teatru. A szkoda, bo naprawdę jest co oglądać.

Po wizycie w teatrze warto zgubić się w jednej z małych uliczek prowadzących na P.zza Università.

 

 

6. Piazza Stesicoro i Amfiteatro Romano

Piazza Stesicoro to kolejny ważny plac w mieście, znajdujący się w bliskim sąsiedztwie Via Etnea. Po jednej stronie widnieje pomnik Vincenzo Bellini, kompozytora pochodzącego z Katanii, a po drugiej można podziwiać pozostałości Amfiteatru rzymskiego, który udało się odsłonić na początku XX wieku. Warto sobie wyobrazić jak w dawnych czasach mogło wyglądać miasto i jak wyglądałoby teraz gdyby amfiteatr został zachowany w całości.

 

 

 

 

7. Teatro Romano (via Vittorio Emanuele II 266)

Wiele osób powie, że nie warto zatrzymywać się w Teatro greco-romano w Katanii, ponieważ teatry greckie w Syrakuzach czy w Taorminie są o wiele lepsze. No i zgoda, ale teatr w Katanii jest kolejnym dowodem na to, że starożytne cywilizacje mieszkały kiedyś w tym mieście. I chociażby dlatego warto się tu udać i spróbować wyobrazić sobie, jak to kiedyś musiało wyglądać. Teatro Romano może nie zachwyca tak jak te w innych miastach, może nie cieszy oka wielkością, ale mnie w jakiś sposób zauroczył i chciałabym mieć taki widok z okna co rano jak ludzie mieszkający tuż obok.

Teatro Romano został odrestaurowany i od roku 2016 jest ponownie otwarty dla turystów.
Wstęp kosztuje 6€, a zwiedzać teatr można codziennie w godzinach od 9:00-17:00
http://www.regione.sicilia.it/beniculturali/dirbenicult/database/page_musei/pagina_musei.asp?ID=148&IdSito=29

 

8. Pescheria di Catania i Fiera di Catania

Pescheria di Catania to tradycyjny targ rybny, który odbywa się codziennie na Piazza Alonzo di Benedetto, kilka kroków od Piazza Duomo. Rybacy od wczesnych godzin porannych sprzedają to, co właśnie udało im się złowić. Liczne stragany zapełnione rybami i owocami morza, przekrzykujący się sprzedawcy i mocny zapach drażniący nozdrza – tak wygląda lokalny folklor.
Warto wstać wcześniej niż zwykle, wybrać się na targ rybny, stanąć sobie z boku i podziwiać to, co się tu dzieje. Wrażenia gwarantowane!

Kolejnym targiem miejskim jest Fera ‘o Luni (Fiera di Lunedì), czyli popularna Fiera di Catania odbywająca się codziennie na Piazza Carlo Alberto. Kupicie tu dosłownie wszystko. Targ podzielony jest na kilka części – ubrania i buty, kosmetyki i biżuteria, przedmioty do domu oraz jedzenie. Ryby, sery, owoce, warzywa, mięso – tu można kupić dosłownie wszystko. Takiego targu nie zobaczycie nigdzie indziej. Bądźcie przygotowani na wszechobecny chaos i hałas.

Fiera di Catania ma osobne miejsce w moim sercu – to właśnie tutaj robiłam zakupy podczas mieszkania w Katanii. Filet tuńczyka i łososia za 6 euro. 3 kg pomidorów za 1 euro. 1 kg pomarańczy za 3 euro. Wspominam te zakupy z łezką w oku.

 

 

9. Via Crociferi

Wchodząc z via Etnea na via Sangiuliano i kierując się w stronę Monastero dei Benedettini warto zatrzymać się już na pierwszej przecznicy, czyli na via Crociferi (wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 2002 roku). Wybierzcie jej lewą stronę, jeśli chcecie poczuć magię i spokój miasta. Tu możecie w pełni napawać się pięknem i elegancją barokowej Katanii. Na tym fragmencie (czyli od via Sangiuliano do P.zza San Francesco d’Assisi) znajdują się bowiem najpiękniejsze perełki baroku w mieście: Chiesa San Giuliano, Chiesa di San Francesco Borgia, Chiesa di San Benedetto oraz klasztor sióstr Benedektynek.
To chyba dzięki tej sakralnej atmosferze jest tutaj tak cicho, chociaż osoby dobrze znające tę okolicę są zdania, że na via Crociferi panuje niepisana zasada zachowania ciszy, która oddaje szacunek siostrom mieszkającym tu w klauzurze.

Wejdźcie na via Crociferi i przysiądźcie na chwilę chociażby po to, żeby napawać oczy pięknem sycylijskiej architektury. A gdy już ochłoniecie wyjmijcie książkę i oddajcie się lekturze. W takim otoczeniu każde przeczytane słowo brzmi piękniej.

Tak, via Croficeri to zdecydowanie moja ulubiona część Katanii.

Widok z wieży kościoła San Giuliano

Widok z wieży kościoła San Giuliano

 

 

10. Villa Bellini

Główny park miejski znajdujący się tuż przy Via Etnea. Warto przyjść tu na popołudniowy spacer, skryć się w cieniu drzew z książką w ręku lub po prostu zrobić sobie poranny jogging. Alejki, pomniki, fontanny oraz piękna altana na samej górze ogrodu pozwalają odpocząć od zgiełku miasta. Warto zarezerwować sobie trochę czasu na leniwy spacer po Villa Bellini.

 

 

Co jeszcze warto zobaczyć w Katanii?

– via Plebiscito – jedna z najdłuższych ulic w mieście. Sprzedają tu świetną koninę, ale uwaga – lepiej nie afiszować się z drogim sprzętem oraz z tym, że jest się turystą. Bezpieczna część ulicy szybko przechodzi w tę, w której lepiej się nie znaleźć.
– via Garibaldi oraz Porta Garibaldi – liczne sklepiki i bary, do których zaglądają tylko miejscowi. Tak jak w przypadku via Plebiscito – warto mieć oczy dookoła głowy.
– Ognina
– Piazza Europa – nowocześnie odnowiona przestrzeń poza ścisłym centrum miasta. Znajdziecie tu sklepy i restauracje. W sezonie letnim można się tu poopalać na pobliskim solarium.
– Via San Giovanni Li Cuti – spokojna uliczka w okolicy Piazza Europa. Warto udać się tu na spacer lub przysiąść na chwilę na pobliskiej kamienistej plaży i obserwować morskie fale. Idealne miejsce na popołudniowy odpoczynek.

Porta Garibaldi

Widok na katedrę św. Agaty spod Porta Garibaldi

 

Mam nadzieję, że przekonałam Cię, że Katania ma swój urok. Trzeba tylko chcieć i umieć go odkryć. Nie wolno gonić jej czy pospieszać. Katania sama odsłoni przed nami swoją piękną twarz. Trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość i przestać patrzeć na zegarek.
Jeśli masz jakieś swoje miejsca warte do odwiedzenia w Katanii, podziel się nimi w komentarzu.