Jak pisałam już w artykule na temat stereotypów o Sycylii (tutaj), Sycylijczycy nie są przesadnie religijni. Nie ważne czy jest Boże Narodzenie, Wielkanoc czy inne święto kościelne. Kościół jest, stoi, nie ucieknie, ale typowy Sycylijczyk nie zada sobie trudu, żeby do niego wejść. Wszystko się zmienia, kiedy to wielkimi krokami zbliża się święto patrona miasta.
Taki, dajmy na to, Salvatore (a takich jest na wyspie jak na pęczki) bierze udział w prawdziwym szaleństwie. Bowiem święto patrona wzmaga w Sycylijczykach radość (podobną do euforii), ogólne podniecenie i poziom religijności.

Dzisiaj przeczytacie o tym, jak mieszkańcy Katanii świętują swoją patronkę – św. Agatę – i co w związku z tym dzieje się w mieście.

 

Święta Agata…

to dziewica i męczennica z Katanii, która żyła w tym mieście w latach 235-251. Po przejściu na wiarę chrześcijańską Agata postanowiła, że pozostanie dziewicą. Gdy odrzuciła zaloty namiestnika Sycylii Kwincjana, ten oddał ją do domu rozpusty, a podczas prześladowań chrześcijan jako pierwszą poddał ją torturom. To podczas tych tortur odcięto jej obie piersi. Święta zmarła po rzuceniu jej ciała na rozżarzone węgle.

Ponoć obchody święta świętej Agaty zostały zainicjowane tuż po jej śmierci. W 1040 roku szczątki jej ciała zostały skradzione. Zaprzestano wtedy czczenia świętej. Nie trwało to jednak długo, gdyż w 1126 roku dwaj żołnierze przywieźli jej ciało z Konstantynopola do Katanii. Od tego czasu uroczystości ku czci świętej Agaty trwają nieprzerwanie (z dwoma małymi wyjątkami – są to lata 1669 i 1693 kiedy to Katanię nawiedziły dwa potężne kataklizmy: erupcja Etny i trzęsienie ziemi, które zniszczyło całe miasto).

 

Uroczystość świętej Agaty 

To nie jakieś tam święto.
Po pierwsze, to święto niezwykle ważne dla samych mieszkańców Katanii. Utożsamiają się oni ze swoją tradycją i są z niej bardzo dumni (nie wszyscy, bywają oczywiście skrajne wyjątki). Każdy mieszkaniec bierze udział chociaż w jednej procesji i oprowadza świętą po mieście.
Po drugie, jest to trzecie co do wielkości święto religijne na świecie. Pierwsze to Święty Tydzień w Sewilli, a drugie to Boże Ciało w Cuzco (Peru).
Co więcej, uroczystości świętej Agaty w Katanii zostały wpisane na listę UNESCO w 2005 roku jako dziedzictwo etniczno-antropologiczne. Ciekawe, prawda?
Uroczystości odbywają się w dniach od 3 do 5 lutego, ale tak naprawdę miasto i jego mieszkańcy przygotowują się do nich na dwa tygodnie przed i obchodzą je jeszcze tydzień po ich zakończeniu.
A po trzecie, la festa di S. Agata to świetny przykład mieszanki święta religijnego z ludowym folklorem. Jest co oglądać! Tym bardziej, że u nas czegoś takiego nie da się doświadczyć.

 

Katania – 2 tygodnie przed

Na dwa tygodnie przed uroczystością świętej Agaty w Katanii wyczuwa się swoiste podniecenie. Ulice zostają ozdobione kolorowymi dekoracjami świetlnymi, które nocą święcą na kolorowo przez co zaczyna się czuć tę magiczną, świąteczną atmosferę. Na kościołach, sklepach, domach, a niekiedy nawet w miejscach zwykłej przestrzeni publicznej wywieszone zostają białe lub świecące na kolorowo napisy “W S. AGATA”, co oznacza “Niech żyje święta Agata”. Gdzieniegdzie w oknach pojawią się też obrazy z wizerunkiem świętej i zapalone świece. Czuć, że miasto zaczyna przygotowywać się do jednej z ważniejszych uroczystości w roku.
Na ważniejszych i najbardziej widocznych balkonach w mieście wywieszone zostają czerwone, odświętne płótna z wyhaftowaną literą “A”.

 

Na ulicach pojawiają się też le candelore niesione przez wybranych mężczyzn. Są to wielkie świece gromniczne, pokryte ręcznymi ozdobami rzeźbionymi w drewnie, przedstawiającymi aniołki, świętych, sceny męczeństwa, kwiaty i flagi. Candelore ważą od 400 kg do tony i, w zależności od wagi, niesione są przez 4-12 mężczyzn.
O candelorach mówi się, że nie idą, a tańczą. I tak faktycznie jest. Ich górna część z barokowymi zdobieniami i licznymi flagami wydaje się tańczyć, podczas gdy jest niesiona na barkach najsilniejszych mieszkańców miasta.

Candelora. Jedyna stała rzecz na tym zdjęciu

 

 

Katania, 3 lutego

Trzeciego lutego zaczynają się obchody ku czci patronki. Mieszkańców Katanii nie interesuje zbyt wiele, a ich główną myślą jest “święta Agata”. Szaleństwo, które trwać będzie przez najbliższe (ponad) 72 godziny, właśnie się rozpoczyna.
Pierwszego dnia odbywa się l’offerta della cera, czyli ofiarowanie świec. Ofiarowane świece symbolizują obietnice i przyrzeczenia wobec świętej i są jednocześnie prośbą o ochronę i wstawiennictwo. Wybrana świeca musi być wysoka lub ważyć tyle, ile osoba prosząca o łaskę.
Po krótkiej procesji, która kończy się przekazaniem kluczy do miasta władzom kościelnym, w godzinach wieczornych następuje ogromne widowisko. Na głównym placu miasta (Piazza Duomo) odbywa się koncert oraz pokaz sztucznych ogni. Sztuczne ognie są różnorakie i wielokolorowe, wybuchają zwyczajnie lub w rytm muzyki, a trwają dobre pół godziny. Możecie mi wierzyć lub nie, ale tych sztucznych ogni nie przebiją żadne inne na świecie.
Tłum i ścisk jaki panuje na ulicach prowadzących na P.zza Duomo jest tak dotkliwy, że niejedna osoba może się poczuć słabo.

 

 

Katania, 4 lutego

Czwartego lutego, z samego rana, wierni udają się do Katedry Św. Agaty. (Cattedrale di S. Agata) na poranną mszę świętą, nazywaną la messa dell’Aurora. Podczas tej mszy ze Skarbca wyprowadzone zostają relikwie świętej, które przez najbliższe dwa dni będą krążyć po mieście i to właśnie ten moment jest pierwszym spotkaniem ze świętą.

Pierwsze spotkanie ze świętą. Kościół szaleje. Telefony idą w ruch

 

Od wczesnych godzin porannych ulice centrum miasta wypełnione zostają “Cittadini, czyli mieszkańcami Katanii. Ale to nie są tacy zwyczajni mieszkańcy. Ich strój różni się od tego jak wyglądają na co dzień. Ubrani są w “sacco“, czyli w długie do kostek, białe, lniane koszule, wiązane w pasie czarnym sznurkiem,a na ich głowach widnieje czarna czapka. Wydawać by się mogło, że jest to zwykły, nic nieznaczący strój. Tak jednak nie jest – “sacco” ma swoją złożoną symbolikę.

 

Po mszy, relikwie świętej Agaty udają się na procesję wokół miasta. Procesja ta trwa cały dzień, przechodzi najbardziej zewnętrznymi ulicami, które nawiązują do życia i męczeństwa świętej i późnym wieczorem wraca do katedry.

Trasa procesji zaznaczona na kolor niebieski

 

 

Katania, 5 lutego

Kolejny dzień rozpoczyna się od porannych uroczystości z okazji pontyfikatu. Najważniejsza procesja rozpoczyna się o godzinie 18:00. Tego wieczora/tej nocy święta odwiedzi ulice wewnątrz miasta.
Procesję 5 lutego rozpoczynają wierni ze świecami ofiarnymi. Za nimi podążają le candelore, które w czasach kiedy nie było elektryczności podświetlały drogę, po której szła święta. Dzisiaj tych wielkich świec gromnicznych jest tylko 12 (od 2018 roku będzie ich 13), ale np. w XV wieku było ich aż 30. Le candelore to wotum wdzięczności ofiarowany przez każdy jeden zawód w mieście (są candelore sprzedawców kwiatów, sprzedawców warzyw i owoców, rybaków, rzeźników, piekarzy, sprzedawców sera czy osób zajmujących się wyrobem makaronu).
Za candelorami idzie ogromna, srebrna trumna z relikwiami świętej. Święta przemieszcza się powoli, a co jakiś czas z tłumu dają się słyszeć okrzyki wiernych ku czci św. Agaty: “Semu tutti devoti tutti. Cittadini – Viva Sant’Agata“.

Tłum “cittadini”

 

 

Katania, 6 lutego

Po całonocnej procesji po ulicach miasta, w godzinach porannych (6-7 rano) św. Agata wchodzi na ulicę Sangiuliano. Jest to najbardziej oczekiwany i najbardziej niebezpieczny moment w całej procesji ponieważ, via Sangiuliano jest niezwykle stroma (a niekiedy w lutym może być śliska). Wniesienie świętej na górę jest dla “cittadini” niosących relikwie swoistym testem odwagi i siły. W połowie tego wejścia święta przystaje na wysokości ulicy Crociferi, aby pozdrowić miasto przed zakończeniem uroczystości. W tej magicznej chwili można usłyszeć śpiew sióstr benedyktynek mieszkających tu w klauzurze.
Po skończonej procesji święta patronka miasta wraca do katedry, a wieczorne sztuczne ognie oznajmiają, że to już koniec uroczystości.

 

Katania, tydzień później

Ten, kto myśli, że 6 lutego kończy się wielbienie patronki jest w wielkim błędzie. Przez kolejny tydzień trwa oktawa święta. W kościołach p.w. św. Agaty odbywają się msze dziękczynne, miasto zdejmuje dekoracje, a mieszkańcy powoli przechodzą do codziennego, zwykłego życia. Gdzieniegdzie, co wieczór, dają się usłyszeć sztuczne ognie. Nie są one jednak tak widowiskowe, jak te z trzeciego lutego.

 

Święta Agata i ja

Gdy po raz pierwszy usłyszałam, że w lutym w Katanii odbywa się święto patronki (a było to na jesieni w 2012 roku) pomyślałam sobie: “też mi wielkie mecyje. Pewnie festyn jak każdy inny, msza święta i do domu”. Och, jakże się myliłam!
Największe wrażenie zrobiły na mnie sztuczne ognie i tłumy na ulicach trzeciego lutego. To było coś niesamowitego. Nasze krakowskie “Wianki” mogą się przy tym dziesięć razy schować. Sztuczne ognie trwały w nieskończoność, na Piazza Duomo chór i orkiestra dawały koncert, a mieszkańcy i turyści próbowali dostać się jak najbliżej katedry (co z tego, że nie było gdzie szpilki wcisnąć). Niektórym robiło się słabo, inni patrzyli i chłonęli ten niesamowity klimat.

Czwartego lutego udałam się o świcie na mszę ku czci św. Agaty. Tak naprawdę poszłam tam z czystej ciekawości, która została zaspokojona. Kościół był pełny wiernych. Większość z nich ubrana była w tradycyjne “sacco”. Śpiewy, okrzyki, modlitwy – pierwszy raz widziałam takie szaleństwo. Młodzież, osoby starsze, rodziny z małymi dziećmi na rękach – w tej mszy uczestniczyli wszyscy.

Wieczorem na ulicach miasta panowała typowo świąteczna atmosfera. Kramy ze słodyczami (migdały w cukrze, chałwa, minne di S. Agata, czyli tradycyjne “cycki św. Agaty”, o których pisałam tutaj), stoiska ze świecami dla wiernych i obecne wszędzie dekoracje świetlne przypominały, że dzieje się tu coś ważnego.

 

Jednak nic tak nie zapadło mi w pamięć jak wieczorna procesja z piątego lutego. Tłumy na ulicach, ogromne świecie, tańczące candelore i wierni oczekujący przejścia świętej patronki. Jeśli kogoś dziwi dlaczego procesja trwa od godziny 18:00 przez całą noc do następnego dnia rano, to mam dla niego odpowiedź – św. Agata przemieszcza się z prędkością 150 metrów na godzinę. Niestety z powodu egzaminu, który miałam następnego dnia rano nie mogłam uczestniczyć w całonocnej procesji.
Myślałam też, że znajomi opowiadający, że procesja trwa całą noc żartowali. Niestety, nic podobnego. Ponieważ mieszkałam na ulicy Sangiuliano miałam świetny widok na to, co się na niej dzieje. I tak rano, koło godziny 7:00, św. Agata wspinała się do góry. Niemożliwe? A jednak.

 

Uroczystości ku czci św. Agaty to dla mieszkańców Katanii najważniejsze święto w roku. Może nie istnieć Boże Narodzenie, może nie istnieć Wielkanoc, ale św. Agatę obchodzi każdy. Szał, euforia i oddanie dla turystów niezrozumiałe, dla wiernych są niewytłumaczalne słowami. Święta patronka miasta jest najważniejszą dla nich osobą. Już nawet małe dzieci w przedszkolu wiedzą, kim jest św. Agata.
To, co dzieje się w tych dniach w mieście jest istnym szaleństwem – wierni bardzo emocjonalnie podchodzą do tej tradycji. Modlą się, płaczą kiedy relikwie świętej przechodzą koło nich, wykrzykują zdania na cześć św. Agaty, robią jej zdjęcia. Obchody tego święta są pięknym przykładem lokalnego folkloru. Nie każdy to zrozumie, nie każdy doceni, ale każdy powinien w nim chociaż raz uczestniczyć.